Stary, czarny silikon przy wannie albo brodziku to jeden z tych problemów, które ludzie odkładają miesiącami. Tymczasem to nie tylko estetyka – to realne ryzyko pleśni, zawilgocenia ściany i droższych napraw w przyszłości.
Nie trzeba być fachowcem, żeby to zobaczyć. Silikon sygnalizuje problem dość wyraźnie:
W starszych łódzkich kamienicach i blokach z wielkiej płyty ten problem pojawia się szybciej – ściany pracują, fugowanie pęka, a wilgoć robi swoje.
Czarny nalot na silikonie to najczęściej pleśń. Nie wystarczy go zamalować ani przetrzeć. Pleśń wchodzi w strukturę silikonu i w fugę. Jedyne sensowne wyjście to całkowite usunięcie starego silikonu, dezynfekcja podłoża i nałożenie nowego.
Zignorowanie tego prowadzi do zagrzybionych fugowania, zawilgoconych ścian, a w gorszym przypadku – do pleśni za płytkami. A to już znacznie droższa robota.
Koszt zależy od zakresu pracy – ile metrów bieżących silikonu, stan starego silikonu, czy trzeba też odświeżyć fugi.
Najlepiej po prostu zapytać – wycena przy tym rodzaju pracy jest szybka i bezpłatna.
Można. Ale większość osób, które próbują, wraca po kilku tygodniach z tym samym problemem – bo stary silikon nie został dokładnie usunięty albo nowy nałożono zbyt grubo lub bez wyrównania. Efekt wygląda gorzej niż przed robotą.
Dobry silikon to kwestia narzędzi, wprawy i odpowiedniego podłoża. Jeśli raz zrobimy to porządnie – powinien trzymać kilka lat bez problemu.
Ekipa Montup robi to na co dzień – w blokach, kamienicach, nowych mieszkaniach i starym budownictwie. Zapraszamy do kontaktu
Godziny w jakich działamy: Pon-Sob 8:00 - 19:00
email: montup.kontakt@gmail.com
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.